Jak co roku festiwalowe lato rozpoczęło się na terenie Hotelu Edison. 14 artystów, dwie sceny, a na nich m.in. Myslovitz, Vito Bambino, Varius Manx & Kasia Stankiewicz, Daniel Godson czy Natalia Muianga. Do tego atrakcje w dedykowanej dla najmłodszych Strefie Rodzinnej oraz liczne niespodzianki w strefach partnerów i sponsorów. To wszystko na zakończenie historii, która rokrocznie tworzyła się podczas Enea Edison Festival.
Dwa dni pełne zróżnicowanych emocji. Z jednej strony fantastyczne koncerty, spontaniczne reakcje przed sceną i uśmiechy, które zostaną z festiwalowiczami na długo. Z drugiej smutek i nostalgia, bo w Baranowie zamka pewien muzyczny rozdział. Tegoroczna, ósma edycja Enea Edison Festival była ostatnią. Artyści stanęli jednak na wysokości zadania i dzięki wyjątkowym koncertom ta edycja zostanie z nami na bardzo długo.
Nad Jeziorem Kierskim muzyka smakuje inaczej
Pierwszy dzień festiwalu rozpoczął się indie-rockowym otwarciem w wykonaniu zespołu Przebiśniegi. Kwartet, który wciąż uznawany jest za jeden z najciekawszych zespołów młodej polskiej sceny rockowej, zaprezentował utwory z nominowanego do Fryderyków albumu „Letnie Myśli” oraz nowe kompozycje, które sprawiły, że publiczność zgromadzona w Baranowie szybko weszła w letnio-festiwalowy nastrój. Otwarcie Forest Stage należało do Natalii Muiangi i jesteśmy przekonani, że ta scena powstała właśnie z myślą o takich koncertach! Rozbudowana sekcja dęta, ciepły, soulowy wokal Natalii i klimat, którego nie da się odwzorować w żadnym innym miejscu.

Natalia Muianga, fot. Maciej Chomik
Natalia Szroeder to artystka, która po roku przerwy wróciła na Enea Edison Festival. Wierni fani zgromadzeni przed Main Stage, niesamowita energia bijąca od artystki, a do tego „Parasole” na zakończenie koncertu sprawiły, że najlepsza podpoznańska domówka zaczęła rozkręcać się na dobre. O zachodzie słońca Forest Stage przejął zespół, który roztańczył publiczność bez względu na wszelkie wymówki i przeciwności. BeMy do perfekcji opanowali sztukę reinterpretowania największych polskich klasyków, nadawania im drugiej młodości i prezentowania ich po… francusku. W wyjątkowych aranżacjach wybrzmiały takie utwory, jak „Chałupy Welcome To” czy „Co mi Panie dasz”. Na scenie pojawiła się także gościni specjalna Kasia Sawczuk, znana jako Effy.
Nieoczywiste kompozycje oraz największe przeboje – tak można opisać koncert Varius Manx & Kasi Stankiewicz. Nie zabrakło utworów, które uczestnicy wyśpiewali od pierwszej do ostatniej nuty, ale także coverów, których chyba mało kto się spodziewał. To był prawdziwy powrót do wspomnień, który publiczność w Baranowie przyjęła z ogromnym entuzjazmem. Leon Krześniak zamknął pierwszy dzień na Forest Stage, natomiast ostatnie brzmienie na Main Stage należało do Myslovitz. Przekrój całej dyskografii, największe hity, takie jak „Długość dźwięku samotności” czy „Sprzedawcy Marzeń”, porwały tłumy pod sceną, a zagrane na zakończenie „Peggy Brown” było pięknym podsumowaniem pierwszego dnia ósmej edycji festiwalu.

Myslovitz, fot. Maciej Chomik
Drugi dzień Enea Edison Festival rozpoczął się mocnym akcentem za sprawą artystki, która mijający rok może uznać za przełomowy w swojej karierze. Livka zaprezentowała utwory z albumu „Z Papieru”, niepublikowane wcześniej kompozycje oraz „Bez stresu”, który stworzyła wspólnie z Taco Hemingwayem. Inauguracja Forest Stage należała do duetu Blauka, którego emocjonalne i liryczne utwory stworzyły wyjątkowy klimat.
Gdy na Main Stage pojawił się zespół Bibobit, mogliśmy poczuć, jakby ziemia w Baranowie zaczęła się poruszać! Frontman śpiewający wśród publiczności, r'n'b na najwyższym poziomie i festiwalowicze bawiący się tak, jakby zapomnieli o całym świecie. Chwilę później tempo nieco zwolnił Daniel Godson, który udowodnił, że nieprzypadkowo występował w tym roku na PGE Narodowym i największych festiwalach w kraju. Intymne, gitarowe kompozycje ugruntowują pozycję Daniela jako jednego z najciekawszych debiutantów ostatnich lat.

Bibobit, fot. Maciej Chomik
Następnie line-up Enea Edison Festival przejęły wyjątkowe artystki. Margaret, występująca na Main Stage, po raz kolejny udowodniła, że należy do ścisłej czołówki polskiego popu. Wybrzmiały takie hity, jak „Reksiu” czy „Cool Me Down”, a finałowe „Co za noc” sprawiło, że cały festiwal ponownie ruszył do tańca. Zgoła inny, ale równie piękny i poruszający koncert dała Ewelina Flinta. Nie zabrakło zarówno utworów z całej jej kariery, jak i wspólnie wyśpiewanego „Żałuję”. Był to koncert godny ostatniego w historii Forest Stage.
Przed uczestnikami ostatniej takiej domówki pozostał jeszcze jeden, finałowy akt. I trudno wyobrazić sobie artystę bardziej związanego z Enea Edison Festival. Vito Bambino jako ostatni wystąpił na Main Stage. Publiczność bawiła się do samego końca, a z ust artysty wybrzmiewały szczere i spontaniczne słowa o smutku związanym z zakończeniem festiwalu.
Działo się nie tylko przed sceną!
Enea Edison Festival od lat kojarzy się z rodzinną i spokojną atmosferą. Jezioro, bliskość lasu i ludzie, którzy co roku odwiedzali Baranowo, by rozpocząć festiwalowe lato.
Obraz ten dopełniały strefy sponsorów i partnerów festiwalu. Jak co roku uczestnicy mogli skorzystać ze strefy sponsora tytularnego, Grupy Enea. Wianki i brokatowy makijaż na stałe wpisały się w pejzaż domówki nad Jeziorem Kierskim. Nie zabrakło również strefy chill, w której można było odpocząć, oraz wyjątkowej cekinowej ścianki będącej tłem dla wielu pamiątkowych zdjęć. Tradycyjnie gmina Tarnowo Podgórne zadbała także o najmłodszych. W Strefie Rodzinnej czekały kreatywne aktywności, które dopełniały festiwalowe doświadczenie. Dzieci mogły skorzystać z kącika kreatywnego, spróbować swoich sił w szachach czy sprawdzić, czym jest hobby horse.
Obraz ten dopełniały strefy sponsorów i partnerów festiwalu. Jak co roku uczestnicy mogli skorzystać ze strefy sponsora tytularnego, Grupy Enea. Wianki i brokatowy makijaż na stałe wpisały się w pejzaż domówki nad Jeziorem Kierskim. Nie zabrakło również strefy chill, w której można było odpocząć, oraz wyjątkowej cekinowej ścianki będącej tłem dla wielu pamiątkowych zdjęć. Tradycyjnie gmina Tarnowo Podgórne zadbała także o najmłodszych. W Strefie Rodzinnej czekały kreatywne aktywności, które dopełniały festiwalowe doświadczenie. Dzieci mogły skorzystać z kącika kreatywnego, spróbować swoich sił w szachach czy sprawdzić, czym jest hobby horse.

Strefa Enea, fot. Wiktoria Łuciów
Na wydarzenie zaprosiła agencja koncertowa Good Taste Production. Sponsorem tytularnym był koncern energetyczny Enea. Sponsorem marka Crunchips, a partnerem Hotel Edison w Baranowie, Gmina Tarnowo Podgórne, Koleje Wielkopolskie oraz Inka. Patronami medialnymi: Radio Poznań oraz IKS-Kultura Poznań.

